Totalna zmiana preferencji

Nie wiem co się stało. Zawsze byłam typem wikinga, co to nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiednie ubranie i ożywczy spacerek w zimie to był mój styl. Bez czapki i rekawiczek. W tym roku jakby inaczej - marznę, stałam się piecuchem i brzydzę się się wszelką aktywności zimową ( nigdy nie byłam wszak fanką ślizgania), z wyjątkiem może biegania, ale nie przy minus 13 stopniach! Najchętniej zawinelabym się w koc z herbatą lub grzancem i...

Komentarze (12)
Lock 8332e4c0b16aa78e829946370023970835bf19f47cc8c4ffe11a6c45d1297c3a
Dostęp do treści serwisu tylko dla zalogowanych lekarzy
Zaloguj się