Trzeba było uczyć się na policjanta

Miałem to gdzieś wkleić ale nie wiem gdzie. Wyobraźmy sobie chirurga. Zdenerwowany. Operuje. Przeciął niechcący tętnicę nerkową, ręce mu się trzęsą bo nerwy. Potem też niechcący oczywiście uszkadza inne ważne naczynie. Pacjent umiera. Szpital komunikuje: wg wstępnej oceny wszystko przebiegło zgodnie z procedurami. Biegły. Uszkodzenia naczyń nie są powodem zgonu. Przczyną zgonu jest niewydolność krążeniowo-oddechowa. Żarcik? No to...

Komentarze (11)
Lock 8332e4c0b16aa78e829946370023970835bf19f47cc8c4ffe11a6c45d1297c3a
Dostęp do treści serwisu tylko dla zalogowanych lekarzy
Zaloguj się