Można powiedzieć ,że sobie mieszkam w takim Medusowym piętnastominutowym mieście. Dzisiaj z pacjentami krucho, mam 1,5 godz. przerwy to sobie poszłam zrobić porządki na cmentarzu. Po drodze przepytałam sprzedawców o ceny ich kwiatków- wahały się 35-45 zł za doniczkę. Zrobiłam przy grobie co trzeba, dużo roboty nie było,po pół godziny wszsycy/ no prawie/ wołają po 50 zł za sztukę tzn. doniczkę. Mówię ludzie- pół godziny temu ten kwiatek...
